Szczegóły

27 marca 2024

Vademecum ubezpieczeń wzajemnych: W imię bezpieczeństwa (odc. 3)

Ubezpieczenia wzajemne są dla ubezpieczonych praktyczną lekcją odpowiedzialności i przezorności. Uczą mądrego podejścia do ryzyka. W ten sposób służą całemu rynkowi – pisze członek Zarządu TUW PZUW Aneta Zawistowska.

Wzajemność w ubezpieczeniach, a zwłaszcza system dopłat i zwrotów, o którym pisaliśmy w poprzednim odcinku „Vademecum” („Korzyści z wzajemności”), zmienia perspektywę ubezpieczonych. Z „petentów” ubiegającego się o wypłatę odszkodowania czyni współdecydentów, a więc członków TUW-u, którzy mają świadomość, że każda taka wypłata ze wspólnej puli obciąża także ich samych, ponieważ decyduje o wspólnym wyniku.

Jak ubezpieczenia wzajemne sprzyjają trosce o bezpieczeństwo, opowiadamy w trzeciej odsłonie naszego cyklu.

Na dobre i na złe

Zasada „Jeden za wszystkich, wszyscy dla jednego”, na której opiera się wzajemność w ubezpieczeniach, nie jest tylko chwytliwym sloganem. Członek TUW-u, stając się częścią wspólnoty i dzieląc ryzyko z innymi, staje się współodpowiedzialny za kształtowanie i funkcjonowanie towarzystwa, a w szczególności związku wzajemności członkowskiej, do którego należy.

Dla przypomnienia, taki związek (była o nich mowa w pierwszym odcinku „Szybki rozwój i dobre perspektywy”) to „TUW w TUW-ie”, zrzeszający podmioty podobne pod względem profilu czy skali działalności, które rozliczają się w ramach swojej grupy. Ewentualne szkody decydują o wyniku finansowym związku, a co za tym idzie o potencjalnych zwrotach albo dopłatach składki. Mogą też wpływać na wysokość składki w kolejnym okresie ubezpieczeniowym.

Dlatego towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych przykładają szczególną wagę do minimalizowania ryzyka i bezpieczeństwa. Służą swoim członkom szerokim wsparciem w tej dziedzinie. A największym grzechem ze strony samych członków jest grzech zaniedbania, a więc lekceważenie zasad bezpieczeństwa, które prowadzi do szkód i może skutkować koniecznością dopłaty składki.

Ryzyko pod kontrolą

Reguła jest prosta: im lepsza diagnoza ryzyka, tym skuteczniej można go unikać. Dlatego w przypadku TUW PZUW taka diagnoza jest dokonywana nawet jeszcze przed zawarciem umowy ubezpieczenia. Mogą z niej bezpłatnie skorzystać ubezpieczeni i dopiero zainteresowani ubezpieczeniem – bez względu na to, czy ostatecznie wykupią polisę. To inwestycja we wspólne bezpieczeństwo.

W analizie zagrożeń pomagają eksperci od pożarnictwa, budownictwa, różnych gałęzi przemysłu i cyberbezpieczeństwa. Badają sytuację na miejscu, diagnozują problemy, wskazują słabe punkty, czyli miejsca i czynniki niosące niebezpieczeństwo szkody. Podpowiadają, jak im zapobiegać, doradzają, co, jak i gdzie naprawić.

Zewnętrzna ocena pozwala na obiektywne spojrzenie i wychwycenie zagrożeń często niedostrzeganych na co dzień przez samego ubezpieczanego. A małe zaniedbania mogą rodzić wielkie niebezpieczeństwa. Może to być np. niedrożna droga pożarowa albo źle zabezpieczona instalacja elektryczna.

Raport z wnioskami i zaleceniami trafia do zainteresowanego. Nic nie kosztuje, do niczego nie zobowiązuje i nie ma wpływu na wysokość zaproponowanej składki. Realizacja zaleceń leży w interesie ubezpieczonego.

Wsparcie na co dzień

Podobna pomoc jest oferowana przez TUW PZUW także w trakcie trwania umowy ubezpieczenia. Odpowiedzią na zdiagnozowane potrzeby i zagrożenia mogą być szkolenia i inne działania prewencyjne. Wsparcie dotyczy też planowanych przez ubezpieczonego inwestycji, np. budowy nowych obiektów. Eksperci od inżynieryjnej oceny ryzyka sprawdzają poziom ich bezpieczeństwa jeszcze na etapie projektu.

Kluczowe są nie tylko obiekty, które mają najwyższą wartość, lecz również czy zwłaszcza te, które mają największe znaczenie dla zbiorowego bezpieczeństwa, jak szkoły, hale sportowe, stadiony. Minimalizowanie ryzyka ma bowiem bardzo ważny społeczny wymiar. Pozwala uniknąć zdarzeń o nieprzeliczalnych na pieniądze skutkach – ludzkich nieszczęść i tragedii.

Ma to znaczenie dla samorządów, których zadaniem jest troska o całą wspólnotę i o pojedynczych ludzi, którzy je wybrali. Brak zapobiegliwości i przezorności może być dyskwalifikujący dla samorządowej władzy. Bezpieczeństwo ma również priorytet w takich dziedzinach, jak ochrona zdrowia, ale o tym będzie mowa za tydzień.

Zamknij
Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.