Bezpieczna franczyza z TUW PZUW – wyjątkowe zainteresowanie

– Już po tygodniu od ogłoszenia współpracy z Żabką zgłosiły się trzy kolejne sieci. To pokazuje, jak potrzebne jest stworzone przez nas rozwiązanie: pierwsze na rynku ubezpieczenie od ryzyka biznesowego dla franczyzobiorców – mówi prezes TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych Rafał Kiliński w wywiadzie dla miesięcznika „My Company”.

„Polisa na biznes”, którą proponuje TUW PZUW, chroni drobnych przedsiębiorców. – To rozwiązanie przeznaczone dla przedsiębiorców związanych z sieciami franczyzowymi. Pierwszym beneficjentem tego projektu są franczyzobiorcy sieci sklepów Żabka, z którą rozpoczęliśmy współpracę. Dla Żabki uszyliśmy je pod potrzeby tej sieci. Ale każda franczyza jest inna i dla każdej możemy stworzyć inny produkt. Na tym właśnie polega elastyczność ubezpieczeń wzajemnych i naszej oferty – wyjaśnia prezes Kiliński.

Jak podkreśla, oferta natychmiast spotkała się z zainteresowaniem innych sieci. – Widać, że franczyzobiorcy potrzebują takiego rozwiązania. W Polsce jest 1300 franczyzodawców i około 80 tys. franczyzobiorców. Potencjał do rozwoju jest wielki – dodaje.

Atutem „Polisy na biznes” jest atrakcyjna składka. – W przypadku Żabki: od kilkudziesięciu złotych miesięcznie. To nie są koszty, które mogą powalić franczyzobiorcę, a polisa daje mu olbrzymią ochronę. Wszyscy na tym korzystają. Franczyzodawca chce mieć bezpieczną sieć, ale bezpośrednio chroniony jest interes franczyzobiorcy. Franczyzodawca ma zabezpieczone należności, a franczyzobiorca jest zabezpieczony przed windykacjami – mówi prezes TUW PZUW.

Jego zdaniem korzystne rozwiązanie może zachęcać franczyzobiorców do przystępowania do sieci. – Okres pandemii, gdy wiele firm z sektora MSP stanęło nagle w obliczu problemów, nawet groźby bankructwa, pokazał, jak bardzo potrzebna jest ich ochrona. Mały przedsiębiorca nie ma dużych zapasów finansowych i w dodatku ryzykuje swoim majątkiem – opowiada Rafał Kiliński.

Dla TUW PZUW, który dotąd koncentrował się na ubezpieczaniu dużych firm, a także szpitali i samorządów, propozycja dla drobnych przedsiębiorców to nowość. – Uznaliśmy, że potrzebne jest im rozwiązanie, które pozwoli zniwelować ryzyko biznesowe. Zaletą ubezpieczeń wzajemnych, które proponujemy, jest elastyczność. Są co do zasady są przeznaczone dla nietypowych rozwiązań i trudnych ryzyk – wyjaśnia prezes Kiliński.

Zwraca też uwagę na finansowe atuty ubezpieczeń wzajemnych: – Wszyscy przyzwyczaili się, że ubezpieczenie musi być komercyjne. A my działamy non profit. W naszej nomenklaturze nie ma pojęcia zysk, tylko nadwyżka finansowa. A ta nadwyżka wraca do członków, czyli ubezpieczonych – dodaje.

Cały wywiad do przeczytania TUTAJ.