Ubezpieczenia na trudne czasy

– Ze względu na swoją elastyczność i cenę ubezpieczenia wzajemne są dobrym rozwiązaniem zwłaszcza na złe czasy. Bierzemy na siebie trudniejsze ryzyka niż komercyjne zakłady ubezpieczeń albo porównywalne ryzyka za niższą cenę. W ciągu zaledwie sześciu lat wyrośliśmy na lidera rynku – mówi prezes TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych Rafał Kiliński w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

Według niego w okresie osłabienia gospodarczego, gdy firmy szukają oszczędności, ubezpieczenia wzajemne dodatkowo zyskują na popularności. – TUW PZUW zajmuje się klientami korporacyjnymi, a na potrzeby ubezpieczeniowe w tym segmencie mają wpływ nie tylko sami klienci, lecz także ich otoczenie biznesowe, na przykład banki. Jeżeli firma ma kredyt pod zastaw określonych składników majątku, to nie może sobie pozwolić na brak polisy. Dlatego nie obserwujemy zapaści w naszym segmencie rynku, jeżeli chodzi o chęć ubezpieczania się. Wręcz przeciwnie. Szacujemy, że udział ubezpieczeń wzajemnych w portfelu wszystkich ubezpieczeń majątkowych w Polsce przekroczy w tym roku 6 proc. – opowiada.

Jak tłumaczy, oszczędności wynikają z samej formuły ubezpieczeń wzajemnych, która polega na tym, że ubezpieczeni są jednocześnie członkami TUW-u, a towarzystwo działa w ich wspólnym interesie, a nie dla własnego zysku. To przekłada się na wysokość składki.

– W towarzystwie komercyjnym ubezpieczyciel pokrywa ze składki szkody i generuje zyski dla akcjonariuszy. Underwriter przy ustalaniu wysokości składki musi zakładać najgorszy scenariusz. W towarzystwie ubezpieczeń wzajemnych, gdzie zysk to nadwyżka, która wraca do członków, celem nie jest podnoszenie składki dla samej składki, ponieważ jeśli więcej weźmiemy, to potem więcej oddamy. To byłoby przekładanie z prawej kieszeni do lewej. Underwriter może wyceniać ryzyko bardziej optymistycznie. Dzięki temu w ubezpieczeniach wzajemnych jesteśmy bardziej elastyczni już na starcie – mówi prezes Kiliński.

Jego zdaniem ubezpieczenia wzajemne sprzyjają budowaniu długotrwałych relacji z klientami. – Jak już zasmakuje się ubezpieczeń wzajemnych, to trudno przestać. Zrezygnowali bardzo nieliczni, a niektórzy do nas wracają, ponieważ nie znajdują lepszej oferty na rynku – podkreśla.

Pytany o plany TUW PZUW, deklaruje: – Będziemy dalej krzewić ideę ubezpieczeń wzajemnych i wiedzę o nich, bo dla segmentu korporacyjnego niosą najwięcej korzyści.

Cały wywiad do przeczytania TUTAJ.

Back To Top