Coraz popularniejsze ubezpieczenie ryzyka w biznesie

Rośnie liczba zainteresowanych „Polisą na biznes” w TUW PZUW. To propozycja dla drobnych przedsiębiorców i franczyzobiorców tworzących sieci handlowe czy usługowe. Jedyne takie rozwiązanie na rynku. Mówił o tym w wywiadzie dla „Ekspresu Gospodarczego” w I Programie Polskiego Radia dyrektor Biura Ubezpieczeń Korporacyjnych TUW PZUW Sebastian Wiatr.

Polisa chroni w przypadku biznesowej porażki. – Nikt nie rodzi się przedsiębiorcą. Tego się trzeba nauczyć. Dlatego dla tych, którzy dopiero rozpoczynają działalność w biznesie, ważna jest świadomość, że w razie niepowodzenia nie pozostaną z ogonem długów – podkreślał.

Oferowane przez TUW PZUW rozwiązanie ma pionierski charakter. – Ubezpieczenie jest skonstruowane w ten sposób, że duża liczba podmiotów gospodarczych, wpłacając składkę, chroni się wzajemnie i w przypadku upadku swojego biznesu, może liczyć na pokrycie długów, które zostają po takiej działalności – opowiadał Sebastian Wiatr.

Jak podkreślał, komercyjne ubezpieczenia nie dają takiej ochrony. Umożliwia ją formuła ubezpieczeń wzajemnych, które opierają się na zasadach współpracy i solidarności. Ubezpieczeni są członkami towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych i działają we wspólnym interesie.

– Ubezpieczenia komercyjne charakteryzują się tym, że muszą przynosić zysk, a ubezpieczenia wzajemne – nie. Statutowym celem towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych jest ochrona swoich członków, a nie przynoszenie zysków, w związku z czym ubezpieczeniowa wzajemność idealnie wpisuje się w model ochrony drobnego biznesu – tłumaczył.

Wprowadzanie „Polisy na biznes” TUW PZUW rozpoczął od współpracy z franczyzową siecią sklepów Żabka. – Franczyzobiorcy są zabezpieczeni, ponieważ biznes po zamknięciu nie pozostawia długów, a franczyzodawca otrzymuje natychmiastową spłatę zobowiązań, jakie ma wobec niego franczyzobiorca. To się wszystkim opłaca – argumentował.

Według dyrektora Wiatra oddźwięk jest bardzo dobry. Zgłasza się coraz więcej sieci zainteresowanych podobną współpracą. Potencjał jest olbrzymi. – W Polsce jest 1300 franczyzodawców i około 80 tysięcy franczyzobiorców. A im więcej ubezpieczonych podmiotów, tym bardziej rozkłada się ryzyko, a polisy mogą być tańsze – mówił dyrektor Biura Ubezpieczeń Korporacyjnych.

Już dziś nie stanowią wielkiego obciążenia.– Ubezpieczenia wzajemne są właśnie po to, aby optymalizować koszty. Jeśli grupa ubezpieczonych jest wystarczająca duża, to wysokość składki zaczyna się od kilkudziesięciu złotych. Nie jest to porażająca kwota w porównaniu z innymi wydatkami, które ponoszą przedsiębiorcy – podkreślił Sebastian Wiatr.

Cały wywiad można wysłuchać TUTAJ.

Back To Top